
Nowoczesna szkoła językowa musi – oprócz prowadzenia standardowych szkoleń – umieć odpowiedzieć na bardziej zindywidualizowane potrzeby szkoleniowe klienta. Innymi słowy – powinna być w stanie zorganizować kurs językowy o bardzo zindywidualizowanym programie.
Kurs językowy może na przykład dotyczyć bardzo wąskiej dziedziny lub bardzo mało popularnego języka. Ma być prowadzony przy zachowaniu jednej wybranej metody nauczania lub też podlega radykalnym ograniczeniom czasowym. Aby taki kurs spełnił swój cel, musi być bardzo szczegółowo zaplanowany, z uwzględnieniem wszelkich ograniczeń wynikających z ram czasowych, czy braku dostępu do odpowiednich materiałów szkoleniowych.
Język dla negocjatora
Wyobraźmy sobie zatem mniej lub bardziej hipotetyczną sytuację, w której w firmie powstaje następująca potrzeba szkoleniowa: pewien menedżer, specjalista do spraw negocjacji, ma odbyć w najbliższej przyszłości, powiedzmy, za 2–3 tygodnie, kilkudniową podróż służbową do siedziby kontrahenta w kraju, gdzie język polski jest zupełnie nieznany, a język angielski mało popularny lub niemile widziany.
Zadanie postawione przed szkołą językową polega w tym przypadku na przeszkoleniu w bardzo krótkim czasie i w możliwie intensywny sposób słuchacza tak, aby był on w stanie uczestniczyć jak najpełniej w rozmowach biznesowych. Takie szkolenie będzie się znacznie różniło od typowych zleceń przyjmowanych przez szkołę już na etapie planowania, czyli szczegółowej analizy potrzeb i selekcji materiałów szkoleniowych.
Proporcje sprawności
Na samym początku szkoła językowa zaproponuje spotkanie przyszłego słuchacza z metodykiem, podczas którego wyznaczone zostaną cele kursu i wyszczególnione zostaną sytuacje i konteksty, w jakich słuchacz będzie posługiwał się językiem obcym. Pozwoli to metodykowi na określenie właściwych proporcji sprawności językowych (słuchanie, mówienie) w programie kursu, a także doprecyzowanie funkcji językowych – na przykład: zadawanie pytań, nawiązywanie do wypowiedzi, wyrażanie zgody, wątpliwości itp. – które powinny znaleźć się w programie szkolenia.
Metodyk będzie musiał zwrócić uwagę słuchacza na inne sprawności, które okażą się przydatne w opisanych przez słuchacza sytuacjach. Słuchacz zaś może zasugerować swoje ulubione metody nauki, pozwalając tym samym metodykowi zorientować się, jakie sposoby przekazywania wiedzy prawdopodobnie okażą się najskuteczniejsze w przypadku tego słuchacza. Słowem, szkoła językowa rozpocznie postawione przed nią zadanie od określenia oczekiwań słuchacza.
Konieczna interakcja
Kolejnym stadium będzie zaproponowanie metody nauczania. W opisywanym przypadku z pewnością należy zdecydować się na metodę komunikacyjną, zakładającą jak największą interakcję pomiędzy słuchaczem a lektorem. Będzie to więc trening sprawności mówienia, z uwzględnieniem umiejętności prawidłowej wymowy, intonacji, formułowania prostych i przejrzystych wypowiedzi.
Będzie to także trening słuchania i rozumienia (przynajmniej na początku) mniej skomplikowanych zdań. W części leksykalnej szkolenie powinno ściśle odwoływać się do tematyki, z jaką słuchacz będzie miał do czynienia podczas swojej podróży służbowej. Do programu kursu należy dołączyć elementy słownictwa z zakresu „survival”, czyli podstawowe słówka przydatne obcokrajowcowi podczas krótkiego pobytu w danym kraju.
Prace domowe
Powtarzanie i utrwalanie materiału będzie się odbywało w formie systematycznie zadawanych prac domowych, na przykład w formie ćwiczeń pisemnych. Te z kolei będą miały za zadanie systematyzowanie wiedzy i mogą odwoływać się do zasad gramatycznych, czego będzie unikał lektor podczas zajęć, albowiem budowanie świadomości gramatycznej słuchacza nie będzie głównym celem tego kursu.
Ponadto słuchaczowi zaproponuje się korzystanie z licznych materiałów dodatkowych, w tym z nagrań, które będzie mógł odtwarzać w czasie przerwy w pracy, w domu, czy też prowadząc samochód w drodze do i z pracy. Będą to nagrania podstawowych zwrotów grzecznościowych, prostych zdań do wysłuchania i powtórzenia, starannie dobrane tak, aby nie zniechęcić słuchacza. Tak zwane „samouczki”, dostępne na rynku księgarskim najczęściej w formie książeczki z dołączona płytą cd, również mogą stanowić cenną pomoc w zdobywaniu umiejętności posługiwania się językiem obcym. Ponadto kursant będzie mógł korzystać z zaproponowanych stron internetowych, aby „zanurzyć się” w język i próbować odkrywać go na własną rękę.
Warto zwrócić uwagę, że w przypadku kursu intensywnego o tak zawężonej tematyce, najprawdopodobniej nie zdałby egzaminu żaden podręcznik kursowy wykorzystywany podczas regularnych standardowych szkoleń. Zamiast podręcznika, materiały szkoleniowe zostaną złożone z wielu źródeł i dopasowane dokładnie do potrzeb.
Zwyczaje i mowa ciała
Dodatkowym elementem podstawowego kursu z zakresu komunikacji biznesowej w języku obcym powinno być omówienie czynników kulturowych, które mogą wpłynąć na jakość komunikacji. Od ćwiczenia aktów językowych, które siłą rzeczy muszą znaleźć się w programie kursu, poprzez dyskusję o mowie ciała, do omówienia norm i zwyczajów panujących w relacjach biznesowych. Zdarza się bowiem, że komunikacja jest nieefektywna, ale nie z powodów językowych, a jedynie dlatego, że rozmówcy, łamiąc protokół, wprawiają w zakłopotanie drugą stronę rozmów.
Pamiętajmy, że w ten sposób skonstruowany i przeprowadzony kurs językowy zawsze będzie kompromisem pomiędzy oczekiwaniami słuchacza a możliwościami. Zadaniem szkoły językowej jest odpowiednie dobranie i wyważenie elementów kursu dla jak najlepszego rezultatu. Kurs taki z pewnością ma duże szanse powodzenia, mimo że intensywnością – a więc i nakładem wysiłku słuchacza – znacznie przewyższy standardowe szkolenia. Należy jednak pamiętać, że takie intensywne szkolenie jest swego rodzaju zobowiązaniem się słuchacza do poświęcenia mnóstwa uwagi zdobywaniu umiejętności językowych, za co jest on wynagradzany w stosunkowo krótkim czasie.
Marek Główczyński jest wieloletnim lektorem Lang LTC.
Artykuł pochodzi z Personelu Plus: Numer 7/kwiecień 2008





